
Na początku XXI w. wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej oraz napływem środków pieniężnych w postaci dotacji w kraju nastąpił boom budowlany. Początkowo podaż zaspokajał popyt ale ten ciągle wzrastał powodując, co naturalne windowanie cen. Grono osób mogących pozwolić sobie na wkład własny oraz zdolność kredytową topniała. Banki aby wyjść temu naprzeciw oraz uatrakcyjnić swoją ofertę kredytową zdecydowały się wprowadzić kredyty denominowane – najczęściej właśnie do franka szwajcarskiego ,który uchodził za walutę pewną i bezpieczną. Dla wielu osób oferta kredytu frankowego była jedyną dostępną opcją by w ogóle móc marzyć o własnym mieszkaniu – nie inaczej wyglądało to w Tarnowskich Górach. Banki często argumentują, że konsumenci otrzymali tańsze kredyty. W stwierdzeniu tym jest jednak pewna manipulacja. Niższa stopa referencyjna istotnie – sprawiała że koszty kredytu były tańsze co wiązało się z mniejszą ratą, a co za tym idzie – dostępnością kredytu. Wyliczenia te nie uwzględniały jednak zmian kursowych. Wraz z gwałtownym wzrostem kursu franka szwajcarskiego koszty takich kredytów również bardzo drastycznie wzrosły.
Jedną z najczęstszych narracji banków jest ta, jakoby to konsumenci sami byli w zasadzie sobie winni gdyż nieodpowiedzialnym było zawarcie kredytu w obcej walucie, której kurs przecież musi się zmieniać. Po pierwsze, niezwykle często była to jedyna opcja na otrzymanie kredytu, po drugie to w placówkach banków klienci byli zapewniani o stabilności tej waluty. Relatywnie niski kurs CHF wiązał się z niskimi stopami procentowymi w Szwajcarii. Przewidzenie gwałtownego wzrostu kursu wiązałoby się z posiadaniem bardzo obszernej wiedzy ekonomicznej i znajomości (i to na przestrzeni lat) procesów ekonomicznych jakie zachodzą w Szwajcarii. Co oczywiste, przeciętny konsument takiej wiedzy nie posiada – w przeciwieństwie do decydentów banków. Warto również wspomnieć, że były w historii okresy w których kurs CHF osiągał wzrosty ponad 100 % o czym kredytobiorcy również nie byli informowani. Sam rynkowy kurs waluty nie jest jednak głównym problemem w sporze o kredyty frankowe choć w mojej ocenie już samo naruszenie obowiązku informacyjnego stanowi bardzo poważne naruszenie zasady swobody umów i jako takie może być samodzielną przyczyną do unieważnienia umowy.
Jak już wspomniano to nie naruszenie obowiązku informacyjnego stanowi główną oś sporu w sprawach frankowych. Zogniskowana jest ona bowiem o sposoby rozliczeń kredytu. Kredyt indeksowany do waluty obcej to taki, w którym wartość zobowiązania w umowie wyrażona jest w polskich złotych. Wypłata środków następowała również w walucie krajowe a następnie przeliczona do franka szwajcarskiego. Wysokość rat również nie była znana. Jeśli klient zdecyduje się na kredyt indeksowany, zna on dokładną kwotę zobowiązania gdyż jest ona wyrażona w polskich złotych. Ciągle jedna wysokość rat, jak i całkowita kwota kredytu, uzależniona jest od aktualnego kursu franka szwajcarskiego. Sprawia to, że finalnie nie wiemy ile wynosi końcowa wartość zobowiązania oraz jak liczone są odsetki. Kredyt denominowany z kolei cechuje się kwotą kredytu wyrażoną w walucie obcej wypłacaną na złotówki po przeliczeniu przez bank. Taki kredyt nie ma z góry określonej kwoty świadczenia gdyż nie wiemy jaka finalnie kwota zostanie przyznana.
Dochodzimy teraz do najistotniejszej kwestii. Wszystkie przeliczenia były dokonywane przez banki w oparciu o ich własne tabele kursowe. Kurs franka stosowany w danym momencie był zatem arbitralną decyzją banku. Konsument nie miał żadnej wiedzy o sposobie, wzorze czy warunkach wyliczenia kursu. Takowych nie zawierały również umowy kredytowe podpisywane przez konsumentów. Pomimo tego, że wyroki sądów różnych instancji, w tym Sądu Najwyższego oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej są korzystne dla konsumentów banki nie składają broni i walczą o swoje interesy w sądzie. Dlatego też mimo wszystko wskazane jest zaangażowanie doświadczonego i kompetentnego specjalisty jakim jest prawnik. Tarnowskie Góry, jak już wspomniano mogą być miejscem, gdzie unieważnisz swój kredyt frankowy.
Padło już pytanie jak i czy w ogóle jest możliwe unieważnienie kredytu frankowego. Proces ten powinien przeprowadzić adwokat. Tarnowskie Góry mają sąd rejonowy, który zgodnie z przepisami rozpatruje sprawy z wartością przedmiotu sporu do 100 tys. zł. Zgodnie z epizodycznym art. 18 ustawy nowelizującej kodeks postępowania cywilnego w okresie 5 lat od dnia wejścia w życie niniejszego przepisu powództwo konsumenta o roszczenie związane z zawarciem umowy kredytu waloryzowanego, denominowanego lub indeksowanego do waluty innej niż waluta polska, w tym o ustalenie istnienia lub nieistnienia wynikającego z niej stosunku prawnego, o ustalenie bezskuteczności postanowień tej umowy lub o zwrot świadczeń związanych z jej zawarciem, wytacza się wyłącznie przed sąd, w którego okręgu powód ma miejsce zamieszkania.
Kancelaria Adwokacka Pawła Kotlewskiego w Tarnowskich Górach przeprowadza darmową analizę umów kredytowych we franku szwajcarskim.
Zapraszamy do kontaktu.
